Wiadro obierek wrzucone do pieca nie usunie z przewodu ani grama sadzy – najwyżej ją wysuszy, a ta potem odpada plackami i robi czop kilka metrów nad wyczystką. Kto szuka, jak wyczyścić komin domowym sposobem, zwykle trafia właśnie na obierki, sól, proszki albo radę, żeby sadzę „po prostu wypalić”. Działa co innego: kula, szczotka dobrana do przewodu i cztery kroki, które zrobisz sam.
Spis treści:
Czy obierki, sól albo proszek ze sklepu wyczyszczą komin?
Mit obierek ma w sobie ziarenko chemicznej prawdy. Skrobia ze spalanych obierek w wysokiej temperaturze reaguje ze smołą i sadzą, przez co twarda skorupa robi się bardziej krucha. Sól kuchenna wyrzucona na żar wydziela chlorki, które osłabiają wiązania w mazi smołowej. W praktyce obierki sadzę tylko wysuszają, a odpadające płaty potrafią zapchać przewód i skończyć się wezwaniem pogotowia kominiarskiego. Mokre obierki obniżają też temperaturę spalin o około 50 stopni, co przyspiesza odkładanie kreozotu. Sól nie zastąpi szczotki, a sypana garściami przyspiesza korozję metalowych elementów kotła i czopucha.
Środki do czyszczenia kominów z marketu budowlanego kosztują około 25-40 zł za opakowanie 1 kg (np. Sadpal). Zawierają sole mineralne i katalizatory, które utleniają sadzę. Mają sens profilaktycznie, przy świeżych, cienkich nalotach. Jeśli w przewodzie siedzą 3 cm twardej smoły, możesz wsypać cały worek chemii, a komin sam się nie udrożni. Na smołę szklistą grubszą niż 5 mm preparaty nie działają wcale.
Czy sadzę w kominie można wypalić samemu?
Nie, i to najgroźniejszy z domowych pomysłów. Podczas niekontrolowanego wypalania temperatura w przewodzie sięga 1000-1200 stopni Celsjusza, podczas gdy przy czyszczeniu mechanicznym w ogóle nie rośnie. Cegła pełna źle znosi takie skoki, a zaprawa cementowo-wapienna pęka od naprężeń termicznych. Zostają mikroszczeliny na całej długości komina, którymi tlenek węgla i ogień mogą przejść na poddasze albo do części mieszkalnej. W kominie systemowym jedno pożarowe wypalenie potrafi rozsadzić wkład ceramiczny, gwarancja wkładu przepada od razu, a jego wymiana kosztuje 4000-8000 zł. Przy pożarze domu straty idą w setki tysięcy. Czyszczenie mechaniczne kosztuje 150-300 zł za usługę albo narzędzia.
Gdy sadza w kominie już się zapali, dzwoń po straż pożarną (998 lub 112) i wygaś palenisko, odcinając dopływ powietrza do pieca albo kominka. Nigdy nie wlewaj wody do komina, bo gwałtownie powstająca para rozsadzi murowany przewód. Ogień w palenisku możesz przydusić piaskiem albo solą.

Szczotkę dobiera się do materiału przewodu
Pierwszy wkład z blachy kwasoodpornej zniszczyłem stalową szczotką w domu klienta, bo myślałem, że im sztywniejszy drut, tym lepiej zbierze brud – kosztowało mnie to kilkaset złotych. Szczotka druciana ze stali węglowej nadaje się wyłącznie do kominów murowanych z cegły. We wkładzie ze stali nierdzewnej robi głębokie rysy, a drobinki stali węglowej zostają na kwasówce i wywołują korozję wżerową. Po jednym sezonie z wkładu za 1500 zł zostaje sitko. Nylonowa szczotka o średnicy 150 albo 200 mm kosztuje około 35-60 zł. Najwięcej błędów zdarza się przy czyszczeniu komina ze stali.
- Komin murowany z cegły: szczotka stalowa, średnica dobrana do przekroju, np. 140×140 albo 200×200 mm.
- Wkład z blachy kwasoodpornej: szczotka nylonowa albo z drutu nierdzewnego.
- Wkład ceramiczny: szczotka z tworzywa o miękkim albo średnim włosiu.
- Czyszczenie od dołu: elastyczne laski z tworzywa po 1 metr, łączone na gwint M12.
Jak wyczyścić komin domowym sposobem w czterech krokach
Przy prostym przewodzie, bez smoły i z warstwą luźnej sadzy poradzisz sobie bez ekipy. Asekuracja na dachu jest częścią metody.
- Zabezpiecz otwory w domu. Zamknij drzwiczki pieca i oklej wyczystkę taśmą malarską. Sadza to drobiny poniżej 5 mikronów i bez tego czarny pył siądzie na meblach w promieniu 10 metrów.
- Przygotuj sprzęt i asekurację. Na dach wchodzisz w szelkach, z liną przypiętą do stabilnego punktu, nie do samego komina. Zestaw: żeliwna kula kominiarska 1,8-2,5 kg, szczotka dobrana do przewodu i mocna lina o długości co najmniej 12-15 metrów. Sznurek na pranie za 5 zł pęknie przy pierwszym oporze.
- Czyść ruchem góra-dół. Opuszczaj zestaw powoli, nie zrzucaj kuli swobodnie. Pracuj na odcinkach 1-1,5 metra i schodź stopniowo niżej. Gdy kula stanie na oporze, rozbijaj przeszkodę lekkimi uderzeniami, bo uderzenie z całej siły zaklinuje ją w przewężeniu.
- Wybierz sadzę z wyczystki. Odczekaj 20-30 minut, aż pył opadnie. W masce FFP2 i rękawicach przełóż sadzę metalową szufelką do metalowego wiadra. Gorącej ani wilgotnej sadzy nie wrzucaj do plastikowego kosza.
Samodzielne czyszczenie nie zwalnia z przepisów przeciwpożarowych: przewody dymowe od paliw stałych czyści się 4 razy w roku, spalinowe od paliw płynnych i gazowych 2 razy, wentylacyjne raz w roku. Co najmniej raz w roku całą instalację musi obejrzeć mistrz kominiarski, a protokół trafia do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB). Po pożarze sadzy albo zatruciu tlenkiem węgla rzeczoznawca ubezpieczyciela zapyta najpierw o ten wpis, a jego brak może skończyć się odmową wypłaty odszkodowania.
Smoła szklista i dym w salonie to sprawa dla kominiarza
Sadza to luźny pył, który zbierze zwykła szczotka. Kreozot, czyli smoła szklista, to twarda, błyszcząca skorupa ze skroplonych gazów drzewnych i pary wodnej, po której szczotka ślizga się jak plastikowy widelec po zaschniętym asfalcie. Gdy kreozot zwęzi przewód 14×14 cm do 8×8 cm, zostaje czyszczenie łańcuchowe albo frezowanie. Głowica łańcuchowa obraca się z prędkością 1500 obrotów na minutę i rozbija szklistą masę. Frezowanie to rozwiercanie przewodu głowicami diamentowymi, np. ze 140 do 200 mm, za średnio 120-220 zł za metr bieżący, a potem obowiązkowo montuje się wkład ze stali kwasoodpornej. Stawki zależne od przewodu zbiera cennik czyszczenia komina.
Źródłem smoły prawie zawsze jest wilgotność opału, a nie gatunek drewna. Sosna czy świerk sezonowane co najmniej 2 lata, z wilgotnością poniżej 18%, spalą się czysto. Dąb albo buk po 5 miesiącach pod chmurką, z wilgotnością 35-40%, oblepią komin czarną mazią. Wilgotnościomierz za 40-70 zł przykładasz do świeżo rozłupanego polana w środku – powyżej 20% szczapa wraca pod wiatę na kolejny rok.
Bywa też, że dym wali na salon, a kula leci bez oporu do samej wyczystki. Przyczyną jest wtedy brak powietrza: kocioł albo kominek 15 kW potrzebuje około 8-10 m³ powietrza na godzinę pracy, a szczelne okna trzyszybowe prawie nic nie przepuszczają. Bez rury doprowadzającej powietrze pod palenisko albo nawietrzaków powstaje podciśnienie i komin ciągnie spaliny do środka. Druga przyczyna to korek zimnego powietrza w przewodzie przy 15-18 stopniach na zewnątrz. Oba zjawiska składają się na ciąg wsteczny w kominie.







