Czyste Powietrze – oszuści. 9 sygnałów, że to naciągacz

Starszy mężczyzna czyta umowę przy stole - oszuści w programie Czyste Powietrze naciskają na podpis od ręki

Sąsiad zadzwonił do mnie w sobotę przed ósmą rano, głosem człowieka, który nie spał w nocy. Dzień wcześniej podpisał umowę na pompę ciepła i ocieplenie ścian. Sto dwadzieścia osiem tysięcy, „wszystko w ramach dotacji, pan nie dokłada ani złotówki”. Panowie przyjechali bez zapowiedzi, rozłożyli papiery na stole w kuchni i powiedzieli, że nabór kończy się w poniedziałek. Poprosili o podpis na pełnomocnictwie, dowód do skanu i cztery tysiące zaliczki gotówką na „rezerwację urządzenia”.

Na programie Czyste Powietrze oszuści zarabiają od kilku lat i robią to według bardzo powtarzalnego schematu. Nie trzeba znać przepisów, żeby ich rozpoznać – wystarczy wiedzieć, czego prawdziwy operator programu nigdy nie robi. Odstąpienie od takiej umowy zajmuje kwadrans i kosztuje tyle, co list polecony za potwierdzeniem odbioru, czyli około 12 zł. Pod warunkiem że zmieścisz się w terminie. Sąsiad się zmieścił, bo zadzwonił dzień po podpisie, a nie miesiąc później.

Czyste Powietrze i oszuści – jaka jest skala tego procederu

To nie jest problem paru firm z ogłoszenia. NFOŚiGW w komunikacie o nadużyciach podał, że wątpliwości budzą umowy o łącznej wartości około 600 mln zł, obejmujące blisko 6 tys. wniosków z całej Polski. Wojewódzkie fundusze złożyły 103 zawiadomienia do organów ścigania, z czego 47 przypadło na jedno województwo – kujawsko-pomorskie.

W pierwszym półroczu 2024 r. przeprowadzono 4 656 kontroli u beneficjentów i nieprawidłowości znaleziono w 12% sprawdzonych umów. Branżowe szacunki cytowane przez Muratora mówią nawet o 13 tysiącach poszkodowanych rodzin. Wzorzec jest jeden: wykonawca wpisywał do wniosku maksymalną możliwą kwotę dofinansowania, czyli 136,2 tys. zł, a beneficjent po wszystkim nie miał w domu prawie żadnych dokumentów. Ofiarą padali najczęściej ludzie z najwyższego poziomu dofinansowania, gdzie dotacja pokrywa niemal cały koszt – często starsi, bez wiedzy technicznej o kotłach i pompach.

Po czym poznać naciągacza? 9 sygnałów ostrzegawczych

Każdy z tych sygnałów osobno może mieć niewinne wytłumaczenie. Dwa naraz to już powód, żeby odłożyć długopis. Trzy – żeby wyprosić gości z domu.

  • Sam do ciebie zadzwonił albo zapukał. Ani NFOŚiGW, ani wojewódzki fundusz, ani gminny operator nie prowadzą akwizycji od drzwi do drzwi i nie dzwonią z ofertą dotacji.
  • Presja czasu. „Nabór kończy się w poniedziałek”, „została ostatnia pula”, „jutro ceny idą w górę”. Nabór w programie jest ciągły, a pula nie kończy się w weekend.
  • Podpis od ręki, przy kuchennym stole. Uczciwa firma zostawia umowę do przeczytania i wraca za trzy dni.
  • Zaliczka gotówką lub przelew na prywatne konto. Numer rachunku ma się zgadzać z tym z białej listy podatników VAT, którą sprawdzisz na stronie Ministerstwa Finansów w minutę.
  • Pełnomocnictwo do wszystkiego. Do złożenia wniosku, do korespondencji z funduszem, do odbioru pieniędzy. To najdroższy podpis, jaki możesz złożyć – właśnie tak beneficjenci tracili kontrolę nad dotacją.
  • „Załatwimy dotację, weźmiemy tylko prowizję”. Dotacji nie da się załatwić. Wniosek albo spełnia warunki, albo nie, a za pomoc w jego złożeniu operator nie bierze złotówki.
  • Umowa bez daty, bez adresu siedziby, bez NIP. Brak pouczenia o prawie odstąpienia to nie niedopatrzenie, tylko metoda.
  • Kosztorys w jednej pozycji. „Komplet – 128 000 zł” nie jest kosztorysem. Ma być rozbite na urządzenie, montaż, materiał, robociznę, z cenami jednostkowymi.
  • Logo programu na ulotce i słowo „partner”. Program nie ma partnerów handlowych i nie promuje żadnych marek urządzeń ani firm wykonawczych. Bezprawne użycie znaków graficznych to jeden z sygnałów, przed którym ostrzegają same gminy.

Kim naprawdę jest operator programu Czyste Powietrze

Operator to gmina, która sama zgłosiła się do tej roli, albo podmiot działający na jej zlecenie. Nie jest to firma handlowa i nie jest to instalator. Zadaniem operatora jest przeprowadzenie beneficjenta z podwyższonego i najwyższego poziomu dofinansowania przez całą ścieżkę: od decyzji o zakresie prac, przez wniosek, po rozliczenie umowy. Za tę pomoc nie płacisz nic.

Weryfikacja zajmuje dwie minuty. Lista operatorów jest publikowana na czystepowietrze.gov.pl od kwietnia 2025 r. oraz na stronach wojewódzkich funduszy ochrony środowiska. Trzeci sposób jest najprostszy: dzwonisz do swojej gminy i pytasz, czy pełni rolę operatora i czy zna nazwisko człowieka, który u ciebie był. Numer bierzesz ze strony gminy, nigdy z wizytówki, którą właśnie dostałeś. Możesz też zadzwonić na infolinię programu: 22 340 40 80, w dni robocze 8:00-16:00.

Prawdziwy operator nie sprzedaje ci pompy ciepła, nie poleca konkretnego wykonawcy, nie prosi o pełnomocnictwo do rachunku bankowego i nie pobiera prowizji od przyznanej kwoty. Jeśli którakolwiek z tych rzeczy pada w rozmowie, masz przed sobą handlowca, nie urzędnika. Zasady samego programu, progi dochodowe i kwoty opisałem osobno w tekście o tym, jak działa czyste powietrze 2026 po ostatnich zmianach.

Podpisywanie umowy bez daty - jeden z sygnałów ostrzegawczych przy dotacji Czyste Powietrze

Jakie są najnowsze oszustwa telefoniczne?

Najczęstszy scenariusz z ostatnich miesięcy to telefon od „konsultanta programu” albo „pracownika Funduszu”, który prosi o numer PESEL, rzekomo w celu weryfikacji danych we wniosku. Czasem dochodzi do tego groźba: jeśli nie potwierdzisz danych od razu, dotacja przepadnie. To zawsze oszustwo. NFOŚiGW napisał to wprost – ani Fundusz, ani operatorzy nie żądają przez telefon numeru PESEL ani innych danych wrażliwych, nie weryfikują danych tą drogą i nie straszą utratą dofinansowania.

Druga wersja to telefon z propozycją „bezpłatnego audytu” i wizyty przedstawiciela jeszcze tego samego dnia. Trzecia, coraz częstsza, to podszycie się pod numer infolinii – na wyświetlaczu widzisz numer instytucji, bo rozmówca użył spoofingu. Reguła jest prosta: rozłącz się i oddzwoń sam na numer ze strony rządowej. Próbę wyłudzenia zgłoś do swojego wojewódzkiego funduszu, na infolinię NFOŚiGW pod 22 45 90 800 albo na policję.

Jakie są oszustwa na dotację Czyste Powietrze? Cztery mechanizmy

Wyłudzanie danych przez telefon to dopiero przedsionek. Realne pieniądze giną przy stole, na podpisanej umowie. Poniżej cztery schematy, które powtarzają się w raportach funduszy i w komunikatach policji.

Mechanizm Jak wygląda w praktyce Czym się kończy
Zawyżony kosztorys Zakres prac dobrany tak, żeby wyjść dokładnie na maksymalną dotację 136,2 tys. zł, bez cen jednostkowych Fundusz uznaje część kosztów za niekwalifikowane, dopłacasz z własnej kieszeni
Urządzenie dobrane pod dotację Pompa ciepła o mocy wziętej z sufitu, tani sprzęt bez wpisu na listę ZUM Rachunki za prąd wyższe niż przy starym kotle, brak serwisu, brak refundacji
Pełnomocnictwo i przejęcie wypłaty Firma sama składa wniosek, sama odbiera zaliczkę, ty nie masz wglądu w korespondencję Pieniądze wypłacone, prace stoją albo nigdy się nie zaczęły
„Darmowy audyt” jako haczyk Bezpłatna wizyta kończy się gotowym kompletem dokumentów do podpisu tego samego dnia Umowa na całość prac podpisana bez porównania z inną ofertą

Kluczowa różnica: uczciwy audyt energetyczny to osobna usługa z osobnym dokumentem, wykonana przez audytora, a nie przez sprzedawcę pompy ciepła. Kosztuje realne pieniądze i można go częściowo pokryć z programu – sprawdź, na jakim etapie jest bon na audyt energetyczny. Audyt, który jest darmowy, bo „firma go sobie odbije na montażu”, nie jest audytem.

Telefon od fałszywego konsultanta - oszustwa telefoniczne w programie Czyste Powietrze i wyłudzanie numeru PESEL

Podpisałem umowę. Jak się z niej wycofać?

Umowa podpisana w domu albo na pokazie to umowa zawarta poza lokalem przedsiębiorstwa i prawo konsumenckie daje ci na wycofanie się trzy różne terminy:

  1. 14 dni – standardowy termin, gdy umowę podpisałeś poza siedzibą firmy.
  2. 30 dni – gdy przedstawiciel zjawił się u ciebie w domu bez wcześniejszego umówienia wizyty.
  3. 12 miesięcy – gdy w umowie zabrakło pouczenia o prawie odstąpienia i wzoru oświadczenia.

Oświadczenie o odstąpieniu piszesz na kartce, wzór do pobrania jest w poradniku dla poszkodowanych na czystepowietrze.gov.pl. Wysyłasz listem poleconym za potwierdzeniem odbioru na adres z umowy – liczy się data nadania, nie data, kiedy firma list odbierze. Kopię i dowód nadania trzymasz. Nie musisz podawać powodu i nie płacisz żadnej kary umownej za odstąpienie, nawet jeśli taki zapis jest w umowie. Jeśli sprzęt już przywieźli, nie oddawaj go bez protokołu z podpisem obu stron. Telefon z informacją „już nie można, zamówienie poszło do producenta” niczego nie zmienia.

Gdzie zgłosić oszustwo – WFOŚiGW, policja, UOKiK

Jeśli termin na odstąpienie minął albo pieniądze już wypłynęły, ścieżka wygląda inaczej. Zacznij od zebrania papierów: umowa, faktury, potwierdzenia przelewów, cała korespondencja i SMS-y, zdjęcia stanu prac, protokoły odbioru. Bez tego każde zgłoszenie utknie na pierwszym pytaniu urzędnika.

  1. Reklamacja do wykonawcy – pismo z potwierdzeniem odbioru, z konkretnym żądaniem i terminem odpowiedzi, na przykład 14 dni. To także dowód, że próbowałeś załatwić sprawę polubownie.
  2. Wojewódzki fundusz właściwy dla twojego wniosku – to tam zapadają decyzje o twojej umowie o dofinansowanie i tam trafia informacja o podejrzanym wykonawcy.
  3. NFOŚiGW – adres nieprawidlowosci@nfosigw.gov.pl służy dokładnie do zgłaszania takich spraw.
  4. Policja lub prokuratura – gdy doszło do wyłudzenia, podrobienia podpisu albo przywłaszczenia zaliczki. Zawiadomienie składasz na komisariacie lub pisemnie, i to bezpłatnie.
  5. UOKiK – zgłoszenie nieuczciwej praktyki rynkowej. Urząd nie odzyska twoich pieniędzy, ale zgłoszenia z wielu miejsc składają się na postępowanie przeciwko firmie.
  6. Rzecznik konsumentów w starostwie powiatowym – pomoc bezpłatna, w tym pisanie pism i wystąpienia do przedsiębiorcy. Najbardziej niedoceniany adres na tej liście.

Osoby oszukane przy montażu pompy ciepła mogą też zadzwonić na infolinię prowadzoną przez branżową organizację PORT PC pod numer 882 574 569, czynną od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00-16:00.

Montaż pompy ciepła przy domu - zawyżone kosztorysy to najczęstsze oszustwo na dotację Czyste Powietrze

Kontrola z Czystego Powietrza – co sprawdza i jak wygląda

Kontrola jest zapowiadana. Wojewódzki fundusz informuje beneficjenta o proponowanym terminie wizyty, więc nikt nie zjawia się bez uprzedzenia. Ma to jednak drugą stronę: jeśli kontrola dwukrotnie nie dojdzie do skutku z twojej winy, fundusz może wypowiedzieć umowę o dofinansowanie. Prowadzi ją NFOŚiGW lub fundusz wojewódzki, samodzielnie albo przez zewnętrzny podmiot.

Na miejscu kontrolerzy oglądają zamontowane urządzenie i tabliczkę znamionową, mierzą budynek, sprawdzają wykonane ocieplenie, robią zdjęcia i proszą o wyjaśnienia. Z dokumentów chcą oryginałów tego, co wysłałeś w kopiach: faktur, potwierdzeń zapłaty, certyfikatów urządzeń, protokołów montażu, dokumentu potwierdzającego złomowanie starego kotła oraz dokumentów dochodowych, na podstawie których przyznano poziom dofinansowania.

Okres trwałości wynosi 5 lat od zakończenia przedsięwzięcia i przez ten czas inwestycja może zostać skontrolowana. Zatwierdzenie wniosku o płatność niczego nie zamyka – fundusz może później uznać część kosztów za niekwalifikowane. Konsekwencją jest zwrot dotacji lub jej części wraz z odsetkami, co szczegółowo rozpisałem w tekście o tym, jak przebiega kontrola czyste powietrze i kiedy trzeba oddać pieniądze.

Najczęstsze pytania

Na co uważać przy dotacji Czyste Powietrze?

Na trzy rzeczy: pełnomocnictwo, zaliczkę i termin. Nie podpisuj pełnomocnictwa dającego firmie dostęp do wniosku i do wypłaty, nie płać zaliczki gotówką ani na prywatny rachunek, nie podpisuj niczego tego samego dnia, w którym padła oferta. Kosztorys ma mieć ceny jednostkowe, a numer konta wykonawcy ma się zgadzać z białą listą podatników VAT.

Czy ktoś dostał pieniądze z programu Czyste Powietrze?

Tak, i to na dużą skalę. Od startu programu w 2018 r. do stycznia 2026 r. wpłynęło ponad 1,08 mln wniosków, podpisano blisko 953 tys. umów, a wypłacono prawie 22 mld zł. Wymieniono ponad 603 tys. nieefektywnych źródeł ciepła. Program działa – nadużycia dotyczą marginesu, który jednak potrafi kosztować pojedynczą rodzinę sto tysięcy złotych.

Czy ktoś miał kontrolę z czystego powietrza?

Kontrole są rutyną, nie wyjątkiem. Tylko w pierwszym półroczu 2024 r. przeprowadzono 4 656 kontroli u beneficjentów, a nieprawidłowości stwierdzono w 12% sprawdzonych umów. Po zmianach z 2025 r. liczba kontroli w terenie wzrosła, bo to była jedna z odpowiedzi na skalę nadużyć.

Czy kontrola z czystego powietrza jest zapowiedziana?

Tak. Wojewódzki fundusz uzgadnia z beneficjentem termin wizyty, więc nie ma czegoś takiego jak kontrola z zaskoczenia. Jeśli data ci nie pasuje, można ją przełożyć, ale dwie nieudane próby z winy beneficjenta mogą skończyć się wypowiedzeniem umowy o dofinansowanie.

Do jakiego czasu może przyjść kontrola z czystego powietrza?

Przez 5 lat od zakończenia przedsięwzięcia, czyli przez cały okres trwałości. Dlatego faktury, certyfikaty i protokoły trzymaj w jednej teczce przez ten czas, a nie do momentu wypłaty. Rozliczenie dotacji nie kończy sprawy.

Jak wygląda kontrola z czystego powietrza?

Kontrolerzy przyjeżdżają w umówionym terminie, sprawdzają oryginały dokumentów, oglądają urządzenie i ocieplenie, wykonują pomiary i zdjęcia, spisują protokół. Wizyta w typowym domu jednorodzinnym trwa od godziny do dwóch. Twoja obecność jest potrzebna – musisz udostępnić kotłownię, poddasze i elewację.

Trzy minuty, które ratują sto tysięcy

Za każdym razem, gdy w programie Czyste Powietrze oszuści kogoś naciągają, punkt zwrotny jest ten sam: podpis złożony tego samego dnia, w którym padła oferta. Nie musisz znać przepisów ani rozpoznawać modeli pomp ciepła. Wystarczy odłożyć długopis, zadzwonić do gminy z numeru ze strony urzędu i zapytać, czy ta osoba faktycznie ma cokolwiek wspólnego z programem. Trzy minuty rozmowy kontra sto tysięcy złotych – żaden remont nie ma lepszego przelicznika. A jeśli ktoś pukał do waszych drzwi z taką ofertą, opiszcie to w komentarzu. Im więcej konkretnych schematów tu zbierzemy, tym mniej osób da się złapać.

Zbigniew Majewski
O autorze

Zbigniew Majewski

40 lat w branży budowlanej – najpierw jako fachowiec na budowach w całej Polsce, potem jako właściciel lokalnej firmy remontowo-budowlanej. Przeszedł przez setki realizacji: od malowania kawalerki po generalne remonty kamienic i docieplenia bloków. Na blogu dzieli się praktyczną wiedzą, którą zdobył robiąc to własnymi rękami. Bez lania wody, bez marketingowych haseł – tylko sprawdzone porady majstra, który wie, ile kosztuje błąd na budowie.